niedziela, 26 czerwca 2016

ulubieńcy - wiosna 2016



Długo zastanawiałam się nad tym, czy jest sens publikować posty z ulubieńcami. Mieszkam w Holandii i siłą rzeczy mam tutaj dostęp do zupełnie innych sklepów i marek niż w Polsce. Żyjąc za granicą jestem też pewnie lekko oderwana od polskiej rzeczywistości, mogę inaczej postrzegać kategorie drogo/tanio, no generalnie wszystko jest trochę inne, zwłaszcza że nie mam możliwości zbyt często jeździć do domu...

Przeważyła jednak chęć podzielenia się z Wami kilkoma produktami, których ze szczególną przyjemnością ostatnio używam. Ja sama bardzo lubię czytać/oglądać podobne zestawienia i nawet jeśli nie są to rzeczy dostępne bezpośrednio dla mnie, to w jakiś sposób pobudzają moją ciekawość, a czasami stają się inspiracją do własnych poszukiwań :)

A więc do dzieła! Na początek jedzenie.

Polewa czekoladowa to ostatnio u mnie obowiązkowa sprawa. Jasne, że łatwo ją przygotować samemu, ale nie zawsze chce mi się to robić, zwłaszca jeśli potrzebuję tylko dwóch łyżek... Na szczęście trafiłam na produkt, który świetnie się sprawdza w takich sytuacjach. Jest zrobiony na bazie oleju kokosowego, przez co ma świetną konsystencję, którą można regulować temperaturą. W składzie ma jeszcze surowe kakao i cukier kokosowy. Jeśli chodzi o smak, to chyba nie muszę nic mówić, połączenie kakao i kokosa zawsze wygrywa. Świetnie nadaje się do polewania deserów, owsianek, smoothie bowl, owoców, no w sumie wszystkiego. Wydaje mi się, że marka Raw Organic Food dostępna jest stacjonarnie tylko w Holandii, ale jeśli w Polsce uda wam się w jakimś wege sklepie trafić na coś podobnego to serdecznie polecam!


Pozostając w temacie kokosa. Ostatnio przekonałam się do kokosowych jogurtów, które na początku jakoś mi nie smakowały, miały zbyt nachalny smak. A może po prostu wreszcie trafiłam na dobry produkt? Ten tutaj ma bardzo krótki skład, jest gęsty, kremowy i delikatny w smaku. Sprawdza sie solo lub jako dodatek do owoców, granoli czy chia. Staram się zawsze mieć go w lodówce, przydaje się! A Wy lubicie kokosowe jogurty czy zostajecie przy tych sojowych?


W części kosmetycznej muszę pokazać po raz kolejny żele pod prysznic, o których wspominałam po raz pierwszy na blogu juz dosyć dawno temu. Od tamtej pory używam stale tych samych, zmieniając tylko te ich fantastyczne zapachy, i musze powiedzieć, że jakoś wcale mi się nie nudzą. Treacle Moon jest firmą nie testującą na zwierzętach, składy kosmetyków są całkiem dobre, choć to, co najbardziej pociąga mnie w tych produktach to ich niesamowity zapach i piękne opakowania. Ktoś może powiedzieć, że to niezbyt głębokie podejście, ale niech taka osoba najlepiej sama wypróbuje i wtedy mi powie ;) Kosmetyki te podobno można w Polsce kupić w sklepach Tesco.


Odkryciem, jakiego dokonałam jakiś czas temu dzięki Instagramowi, są kosmetyki Lani. To niewielka firma z UK, której motto brzmi: "Natural. Tropical. Vegan". Ich oferta to dosłownie 5 produktów, z których wszystkie mają w 100% naturalne składy, na bazie organicznych olejów i ekstraktów z roślin. W pierwszej kolejności zamówiłam olej do włosów i serum do twarzy. Obydwa produkty stały się moimi ulubionymi i niedawno kupiłam kolejną porcję. Dzięki olejowi do włosów zrezygnowałam już całkowicie z odżywek - nakładam olej na noc albo na jakiś czas przed myciem włosów, a potem myję samym szamponem. Włosy są super nawilżone, lepiej się układają, są milsze w dotyku i generalnie w lepszej kondycji. Serum do twarzy zastępuje mi wszystkie kremy (na dzień, na noc, pod oczy). Ma bardzo bogaty, choć prosty skład, dzięki czemu czuję, że mojej skórze po prostu już nic więcej nie potrzeba. Nie wspominam już, jakie to wygodne mieć jeden produkt zamiast trzech. Wszystkie kosmetyki zamawiałam online na stronie Lani, a ostatnio udało mi się nawiązać z firmą kontakt na Instagramie, więc możliwe, że zostanę ich ambasadorką i będę mogła wypróbować pozostałe produkty.


Na koniec napiszę jeszcze o jednym z niewielu zakupów ubraniowych (a właściwie obuwniczych), które zrobiłam z myślą o lecie. Odkryłam przez przypadek, że część butów Toms produkowana jest z myślą o wegańskich klientach. Dzięki temu udało mi się wreszcie kupić sandały, które naprawdę dobrze się prezentują, w sensie nadają się do sukienki, a jednocześnie nie dają poczucia, że ma się na nodze foliowy worek. Także prezentacja na plus, komfort na duży plus, a jeśli chodzi o jakość i trwałość, to też po kilku tygodniach nie mogę powiedzieć złego słowa - wyglądają dalej jak nowe, a zdarzyło im się już złapać trochę holenderskiego deszczu. Także duży pozytyw dla marki Toms i myślę, że wróce do nich jeszcze po jakieś inne buty w przyszłości.


Mam nadzieję, że to krótkie zestawienie sie Wam podobało! Dajcie koniecznie znać, czy robić jeszcze podobne posty w przyszłości.

Do usłyszenia!

6 komentarzy:

  1. Super post i jak zawsze piękne zdjęcia! Nawet jeśli produkty nie są dostępne w Polsce, to fajnie przeczytać i pooglądać co lubisz:) W ojczyźnie, choć opornie, to jednak zachodzą jakieś zmiany, więc może niebawem niektóre rzeczy pojawią się w niszowych sklepach;)
    Zresztą obecne życie zmusza nas nieustanie do zmiany miejsca zamieszkania, więc takie posty są bardzo przydatne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa! Mieszkanie w Polsce też ma sporo zalet, zwłaszcza mega duży wybór niedrogich naturalnych kosmetyków polskich marek. Na pewno zamierzam się zaopatrzyć na zapas podczas tych wakacji, chociażby w szampony, mydła czy tusz do rzęs. W ciągu roku nie bardzo mi sie to opłaca, nie mam jak pojechac do Polski, a wysyłanie paczek średnio się kalkuluje...

      Usuń
  2. Nie widziałam w pl kokosowych jogurtów, czasami kupuję mały jogurt naturalny sojowy, gdy mam ochotę na mizerię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam że są w tych specjalnych sklepach, jak na przykład urban vegan we Wrocławiu czy weganka w Katowicach! Ja przekanałam się do nowych jogurtów właśnie w momencie, kiedy pojawiły sie tu w moim supermarkecie :) Ale po sojowy naturalny też sięgam, kiedy chcę zastąpić czymś kwaśną śmietanę ;)

      Usuń
  3. Jak dla mnie tego typu wpisy są świetne, więc dodawaj je bez ograniczeń :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeżeli chodzi o prysznic to warto przetestować filtr prysznicowy z systemem kdf - który uzdatnia wodę - to bardzo pomocny gadżet jeżeli ktoś ma twardą wodę kranową. Filtr pomaga zadbać o przesuszoną skórę oraz włosy.

    OdpowiedzUsuń