poniedziałek, 26 września 2016

foodbook #roślinnyponiedziałek

Postanowiłam przyłączyć się do fantastycznej akcji #roślinnyponiedzałek, zainicjowanej na Instagramie przez dwie świetne dziewczyny - Dominikę Brzeską (klik) i zielonytalerz.pl (klik).

Akcja ma na celu zachęcenie jak najwięszej ilości osób do spróbowania roślinnej diety przynajmniej przez jeden dzień w tygodniu. Dzień ten stanie się nie tylko okazją do oczyszczenia ciała dzięki lżejszym, bogatym w błonnik posiłkom, ale i do poznania kilku nowych smaków, wypróbowania przepisów, odważenia się na coś nowego i innego :)

Razem z dziewczynami chciałabym pokazać, jak proste, przyjemne i odżywcze potrafi być takie jedzenie. Nie wymaga ono wcale dużego nakładu czasu ani pracy, wystarczy odrobinę zmienić swój sposób myślenia, zaopatrzyć się w kilka podstawowych produktów (płatki owiane, owoce, makaron, strączki, kasza, świeże warzywa), żeby móc cieszyć się kolorowymi, smacznymi i tak bardzo dobrymi dla naszego ciała posiłkami.




Oryginalne jadłospisy znajdziecie na podlinkowanych wcześniej profilach instagramowych dziewczyn, ja natomiast w tym tygodniu pokusiłam się o dosyć luźną interpretację ich propozycji. Chcę w ten sposób pokazać również, że tego roślinna kuchnia pozwala naprawdę uruchomić własną kreatywność - bardzo łatwo jest zamienić niektóre składniki na takie, jakie mamy akurat pod ręką, przez co wcale nie trzeba robić zakupów i gotować z wieczną kartką w ręce :) Większość warzyw, owoców, kasz i strączków świetnie ze sobą wpółgra w dowolnej kombinacji!

Co poza tym? Na pewno można, a nawet trzeba jeść do syta! Roślinna dieta wymaga przygotowywania posiłków o stosunkowo więszej objętości, koniec więc z wstawaniem od stołu z pustym brzuchem, jeeeee! :D Łatwość trawienia i duża przyswajalność składników odżywczych zapewnia przy tym ogromną satysfakcję i gwarantowany przypływ energii, przy jednoczesnym uczuciu lekkości.

Jak dla mnie same plusy. Zatem do konkretów!

Na śniadanie przygotowałam owsiankę, pierwszą w tym sezonie zresztą, co za przeżycie :D Mam przy okazji małą radę dla tych, co rano nie mają czasu stać przy garnkach - owsiankę wystarczy po wstaniu zalać gorącą wodą, zająć się swoimi sprawami, a po kilkunastu/kilkudziesięciu minutach jest już idealna! Ja do swojej dodałam łyżkę nasion chia, pół rozgnicionego banana i łyżę masłą orzechowego. Potem jeszcze dużo pysznych dodatków na wierzch, w tym syrop daktylowy, któy ostatnio bardzo mi smakuje.



Drugie śniadanie to rodzinne smoothie z kilku bananów, jednego mango i garści mrożonych jagód. Podzieliliśmy się nim na 3 osoby :)



Na obiad zjadłam dużą sałatkę. Przygotowując sałatki nie trzeba tak naprawdę trzymać się szczególnych przepisów, dowolność jest tutaj pełna i wszystko smakuje ze sobą świetnie. Wystarczy wrzucić sporo chrupiącej zieleniny oraz to, co mamy w lodówce, plus prosty dressing (mój był z sosu tamari, syropu daktylowego, sproszkowanego czosnku i sezamu). Pamiętajcie, że fajną opcją jest też dodanie do sałatki gotowanych na parze lub pieczonych warzyw (dynia, bataty, brokuł, ziemniaki). Ja akurat miałam fasolkę w dwóch wersjach!



Po południu byliśmy na rodzinnej wycieczce rowerowej, a na przekąskę jedliśmy jabłka. Ja zjadłam dwa, ale oczywiście nie mam ich na zdjęciu. W każdym razie świeże owoce to najprostszy podwieczorek, można zjadać codziennie inne, łatwo zabrać je na drogę, smakują wspaniale, odświeżają i dodają energii :)

Na kolację piekliśmy w domu pizzę, reszta rodziny jadła na pełnoziarnistym spodzie, a dla siebie przygotowałam jedną na spodzie z komosy ryżowej, bo smakuje mi dużo bardziej! Robi się błyskawicznie, trzeba tylko pamiętać o namoczeniu komosy, najlepiej rano lub dzień wcześniej. Potem blendujemy ją tylko z łyżką octu jabłkowego, odrobiną wody, ziołami i przyprawami. Pełny przepis znajdziecie w książce Smakowita Ella lub na jej kanale Youtube (link do filmiku). Warto spróbować - ja zakochałam się w tym smaku oraz w fakcie, że ma tyle wartości odżywczych!



Tak wyglądał mój dzień. Czułam się świetnie, lekko i pełna energii, jadłam do syta duże porcje pysznego, kolorowego jedzenia - czego chcieć więcej?? Spróbujecie?

Akcja #roślinnyponiedziałek trwa przez cały październik, a może nawet dłużej! To świetna okazja, żeby spróbować, czym tak naprawdę jest roślinna dieta i jak działa ona akurat na Was.

Do usłyszenia za tydzień! 

5 komentarzy:

  1. Pysznie! Muszę przyłączyć się do akcji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie, masz dużą siłę rażenia, możesz wiele zdziałać :)

      Usuń
  2. Super akcja :D u mnie dzisiaj kotlety z jajka, brokuł, i papryki <3

    OdpowiedzUsuń
  3. czesc:) sliczne jedzonko,sliczne zdjecia:) ja tez staram sie jesc wysokoweglowodanowo,ale zdarza mi sie zjesc wiecej kasz niz owocow, co sadzisz o chlebie gryczanym? http://www.natchniona.pl/chleb-doskonaly-bez-maki-i-drozdzy/ ja go udoskonalilam maka zoledziowa i czarnuszka, jest obledny!

    OdpowiedzUsuń