poniedziałek, 21 września 2015

high carb vegan - co na śniadanie?

Nigdy nie potrafiłam jeść małych śniadań.
Nie zawsze jestem głodna z samego rana, czasem wypijam po przebudzeniu swoję butelkę wody z cytryną i zaczynam czuć ssanie w żałądku dopiero po dwóch/trzech godzinach, ale jak już siądę do jedzenia, to chcę mieć przed sobą porządną porcję.

Znacie to uczucie, kiedy na talerzu leży procja wielkości waszej dłoni, jakieś dwie małe kromeczki chleba albo miseczka z trzema łyżkami owsianki? I kiedy zjadacie to wszystko, a w żołądku nie czujecie praktycznie nic, poza dalszym głodem? A potem wyrzuty sumienia, bo przecież "posiłek" już zjedzony, a nas ciągnie do słoika z nutellą czy kolejnej bułki?

Teraz jedyne pytanie, jakie sobie zadaję, to dlaczego tak późno przeszłam na styl życia, który pozwala jeść do syta i wiedzieć, że dostarczając sobie naturalnego, pysznego jedzenia robi się przysługę swojemu ciału i psychice.

Co więc jem na śniadanie na diecie wysokowęglowodanowej?


1. Owoce
Są pyszne, słodkie i lekkie, zawierają stosunkowo mało kalorii, więc trzeba ich zjeść naprawdę dużo, co fajnie wypełnia żołądek i daje przyjemne uczucie sytości. Doskonale nawadniają i dostarczają mnóstwo błonnika na poprawę trawienia. Dla mnie najlepsza opcja latem.



2. Smoothie
Podobnie jak owoce zapewniają sytość (jeśli oczywiście przygotujemy je w odpowieniej ilości, a nie jeden banan i pół brzoskwini) i jednocześnie nawadniają. Szybkie i łatwe w przygotowaniu, przyjemne w konsumpcji :) U mnie głównie na bazie bananów,do tego dowolne sezonowe owoce, choć czasem miksuję też płatki owsiane, jakieś nasiona i orzechy. W smoothie łatwo przemycić zieleninę, której smak jest praktyczie niewyczuwalny w towarzystwie słodkich owoców.



3. Smoothie bowl
Praktycznie to samo, co normalne smoothie, tyle że w wersji na gęsto i z dodatkami. Pycha!



4. Owsianki i kasze
Królowa zimowych śniadań, czyli owsianka w tysiącach odsłon. Rozgrzewa, wypełnia, syci. Przygotowujemy oczywiście porcję większą niż trzy łyżki, proponowane na blogach o redukcji i "zdrowych" dietach odchudzających. Tyle, ile potrzebujemy, by dobrze sie poczuć. Z płatków owsianych, ryżowych lub żytnich, na mleku roślinnym, z dodatkiem karobu, kokosa, bananów, dowolnych owoców, orzechów i nasion. Płatki łatwo tez zastąpić po prostu ulubioną kaszą.



5. Pudding chia
Te nasionka są magiczne. Nie wiem dokładnie, na czym polega ich fenomen, ale uwielbiam je. Na mleku roślinnym, z owocami i orzechami. Cudo!



I gotowe! Tak niewiele trzeba, żeby poczuć się szczęśliwym i najedzonym i przypomnieć sobie, że jedzenie jest naszym przyjacielem, a nie wrogiem :)

2 komentarze: